Udało nawiązać się współpracę z firmą VICTORINOX, która ma szeroki asortyment produktów. Mnie akurat interesuje jedna kategoria - scyzoryki, dokładnie multitoole. Szwajcarska precyzja, tyle w temacie. Swojego pierwszego VICTORINOX'a dostałem ponad 6 lat temu, model Swiss Champ.
Gdyby ktoś mi powiedział, że dał za scyzoryk 400zł, to pomyślałbym, że nie ma, co robić z pieniędzmi. Wszystko do czasu, aż sam nie zacząłem używać tego sprzętu. Kto mnie zna, to wie, że swojego multitoola noszę ze sobą praktycznie wszędzie. Wielokrotnie uratował mi skórę zarówno w pracy jak i w dniu codziennym. Podczas prac na stadionie spadł z 25m na goły beton, jedynie plastikowa obudowa połamała się. Nową bez problemu zamówiłem z serwisu za 15zł.

Narzędzia w modelu SWISS CHAMP
- Ostrze, duże
- Ostrze, małe
- Miniśrubokręt 1,5 mm
- Rozwiertak, szpikulec i szydło
- Otwieracz do puszek
- Śrubokręt 3 mm
- Otwieracz do kapsli
- Przyrząd do zdejmowania izolacji
- Śrubokręt 5 mm
- Nożyczki
- Kombinerki
- Giętarka do drutu
- Zaciskacz do drutu
- Skrobak do ryb
- Linijka (cale)
- Przyrząd do wyhaczania
- Linijka (cm)
- Piła do drewna
- Pilniczek do paznokci
- Piła do metalu
- pilnik do metalu
- Przyrząd do czyszczenia paznokci
- Szkło powiększające
- Śrubokręt Philips 1 / 2
- Śrubokręt 2 mm
- Dłuto 4 mm
- Wielofunkcyjny hak
- Wykałaczka
- Pęseta
- Długopis z wkładem napełnianym pod ciśnieniem
- Szpilka z nierdzewnej stali
- Kółko na klucze
- Miniśrubokręt 1,5 mm
- korkociąg
Powyżej podane są jedynie przykładowe możliwości wykorzystania sprzętu. W praktyce jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia.
Największe plusy narzędzi VICTORINOX, po pierwsze jakość oraz wielofunkcyjność. Zamiast skrzynki z narzędziami, mamy małe i poręczne narzędzie, które możemy zabrać ze sobą wszędzie. No prawie, jedynie unikać skanerów na lotniskach :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz