 |
| Fotka tym razem bez nas |
No i jesteśmy w Armenii, tym razem granicę przekroczyliśmy we trzech, był z nami Carlos. Dawniej tak samo jak w Gruzji był wymóg robienia zdjęcia twarzy na granicy, ale również w Armenii znieśli ten przepis. Jest to kolejny biedny kraj położony na naszej trasie, za to bardzo piękny. 90% stanowią góry, a po ulicach pędzą auta marki Łada.