|
 |
| © Jacek Łukasik |
|
Jako, iż znajdowaliśmy się w stolicy to i problem z noclegiem. Postanowiliśmy pojechać do Smerderewa, Jacek kiedyś tam był i poznał sympatycznego księdza.
 |
| © Jacek Łukasik |
Tak, tak znowu nocką w salce kościelnej. Ale księża byli bardzo sympatyczni użyczyli nam nawet swojej łazienki abyśmy mogli się wykąpać. Ponieważ „nasza noclegowa salka” była zajęta do godziny 21, udaliśmy się pozwiedzać miasto.
 |
Polski akcent w serbskim kinie
© Damian Dukiewicz |
 |
bardzo często spotykane auto YUGO i ZASTAVA
© Damian Dukiewicz |
 |
pod blokiem
© Damian Dukiewicz |
Trochę połaziliśmy i na koniec usiedliśmy na ławce. I tu właśnie dostrzegłem coś niesamowitego . Dosłownie ujrzałem swoje dzieciństwo (urodziłem się w 89'). Ulice objeżdżają stare łady, yugo bądź golfy II. (tak sportowe mercedesy też się trafią, w końcu muszą być bogaci ludzie, którzy będą rządzić krajem). Wszystkie ławki zajęte, nie ważne babcia czy dziecko. Razem pod blokiem rozmowy, dzieciaki biegały, jakiś chłopak z ojcem kopał piłkę. Starsze Panie gawędziły, a mamy przez swoje pociechy znerwicowanie paliły fajkę za fajką. Jakaś dziewczynka wyskrobała kilka dinarów na loda i pobiegła do spożywczego na zakupy. Sąsiedzi serdecznie się pozdrawiali i rozmawiali. Tętniące życiem osiedle. Dokładnie tak pamiętam swoje dzieciństwo. W Polsce zanika już taka interakcja między ludźmi. Wszyscy zamykają się w swoich domach oglądając w TV kolejne odcinki tasiemców. Place zabaw i boiska ustąpiły miejsca Internetowi. Nie widać u tych ludzi pośpiechu. Na wszystko mają czas, każdy znajdzie chwilę aby porozmawiać z przejeżdżającymi dwoma rowerzystami. Może pieniądze faktycznie szczęścia nie dają? Bądź dają, lecz złudne.
 |
warsztat na drzewie, a na obejmach wisi imadło
© Damian Dukiewicz |
 |
| © Jacek Łukasik |
Jedziemy przez kolejne mieściny i na poboczu widzę, że młody chłopak łapie stopa. Zapadł mi w pamięci ze względu na ranę przy oku. Myślę sobie, kiedyś też trzeba będzie gdzieś dalej pojechać z plecakiem. Wracając do historii, wjeżdżamy do kolejnej wioski i znowu ten sam koleś łapie stopa, może był jedynie podobny do tego pierwszego. Trzecia wioska, kurde znowu go mijam i to na pewno tylko ten sam. Przy czwartej wiosce jak widzieliśmy się nawzajem, to obydwoje wybuchnęliśmy śmiechem. Chłop miał szczęście w nieszczęściu z łapaniem stopa, zabierali go nie dalej niż jedną wioskę.
 |
jedna z przydrożnych kaplic
© Jacek Łukasik |
 |
i jej wnętrze
© Jacek Łukasik |
 |
ciastka na drogę
© Jacek Łukasik |
Uwielbiam miny ludzi, którzy pytają się nas gdzie jedziemy. Po słowie Filipiny najczęściej się śmieją i nie wierzą. Znaczna część ludzi zrobi „karpika” na twarzy i nie wie, co ma powiedzieć. Będę musiał nagrać kilka reakcji ludzi. Ale była taka jedna pani na targowisku, która po tym jak dowiedziała się gdzie jedziemy podarowała nam paczkę ciastek i życzyła szerokiej drogi.
 |
Mustafa z Turcji
© Damian Dukiewicz |
Jest i kolejny zapaleniec, tym razem Mustafa z Turcji. Zamierza pojeździć po Europie przez 45 dni robiąc przy tym 5tys km.
 |
śniadanko pod sklepem
© Damian Dukiewicz |
Pod marketem zaczepiła nas starsza pani. Była kiedyś w Polsce, odwiedziła Kraków i Oświęcim. Jak to powiedziała, „Polacy to dobrzy ludzie, tylko polityków macie do dupy”. Nawet tak daleko, za granicami Polski wiedzą jak to jest u nas w kraju. Ta sama kobieta ostrzegła nas przed Cyganami, wskazując na zaszytą dziurę w swojej torbie. Nożami tną torby, aby ukraść zawartość.
 |
Lee z Korei Południowej
© Damian Dukiewicz |
 |
reklama musi być :)
© Damian Dukiewicz |
Kolejny zapaleniec podróży, lecz tym razem bez roweru. Lee Heonjun przyleciał z Południowej Korei do Istambułu. W rok chce dojść pieszo do Santiago de Compostela. Maszeruje z 25kg bagażem i dziennie pokonuje 20-25km. To jest dopiero wyzwanie!
 |
zapora wodna
© Damian Dukiewicz |
 |
| © Damian Dukiewicz |
 |
| © Jacek Łukasik |
Serbie będę wspominał na pewno bardzo ciepło, mam nadzieję, że kiedyś jeszcze tu wrócę.
Kolejne rowerowe smaczki
 |
| © Jacek Łukasik |
 |
wschód jest kreatywny
© Jacek Łukasik |
Przez Serbię przejechaliśmy łącznie 640km.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz