Tak jest, wśród sponsorów wyprawy rowerowej na drugi koniec świata nie mogło zabraknąć Świebodzińskiej fabryki SPRICK ROWERY.
Dzięki zaangażowaniu Pana Sebastiana Gaika, otrzymałem ogromne wsparcie, dzięki czemu Filipiny są coraz bliżej w zasięgu ręki :) Przez co składam ogromne podziękowania!!!
Także chciałbym podziękować chłopakom ze "wzorcowni", którzy gotowy rower rozebrali w drobny mak i kompletnie go przerobili. Nie obyło się bez nietypowych rozwiązań, efekt można zobaczyć poniżej. Sprzęt, którego nie powstydziłby się żaden globtroter.
![]() |
| Za niecały rok, ten rower na Filipinach??? To będzie fotka :D |
Oczywiście, jak na razie jest to "szkielet" tego, co powstanie z niego przed samym wyjazdem. Nie pozostaje nic innego jak dozbroić rower w
resztę sprzętu wyprawowego, między innymi 4 sakwy bagażowe i torbę na
kierownicę. Oraz obładować go do granic możliwości i ruszyć w drogę. A to już za niecały tydzień!!!

.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz