© Damian Dukiewicz
Jadąc główną drogą, na zawiniętym
asfalcie, Jacka podbiło i spadła mu sakwa oraz część bagaży. Na jego i moje
szczęście, udało mi się ominąć je slalomem, a auta za mną wyhamowały, w końcu to
tylko sakwy Oltrlieb. Dzięki sprawności
mojej i kierowców udało się uratować bagaż Jacka.
Poranna rosa na
pyłkach kwiatowych
© Damian Dukiewicz
Po pierwszym noclegu, zobaczyliśmy taki oto widok. Cała droga, niczym dywan ułożona w białą
pajęczynkę.
 |
| © Damian Dukiewicz |
Pod naciskiem bagażu, ciśnienie w oponach systematycznie nam
ubywa, więc aby je uzupełnić, udaliśmy się na stację benzynową. Na nieco archaicznym
kompresorze, widniała kartka z informacją, aby uiścić zaliczkę w wysokości 100
koron, za użyczenie końcówki do węża.
Czeska waluta
© Damian Dukiewicz
© Jacek Łukasik
Drugą noc w Czechach, spędziliśmy prawdopodobnie na terenie
byłego obiektu wojskowego. Unikam tego typu miejsc ze względów bezpieczeństwa,
ale niestety w miejscu, w którym się znajdowaliśmy
lasu jest jak na lekarstwo. W nocy czuliśmy się trochę jak w horrorze, okropne odgłosy
blachy miotanej wiatrem, poza tym jakieś duże zwierzę ryczało blisko nas. Gulek
czujny jak ważka, wyskoczył z namiotu z jakąś pałką, ale zwierzaka nie dojrzał.
© Damian Dukiewicz
Jacek nie lubi miejsc, w którym nocowaliśmy drugiego
dnia, dla mnie było to niesamowite, bardzo ciekawe, klimatyczne, wręcz jak nocka w Czarnobylu. W
nocy ryczał nam do snu jakiś zwierz, ciężko zgadnąć co to było.
Z rana pobuszowałem trochę po opuszczonych budynkach. Wszystkie
ślady wskazują, że był to obiekt wojskowy. W Polsce zaraz wszystko by
splądrowali do gołego betonu.
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
© Damian Dukiewicz
Posiadali własny
schron
Droga przez Czechy biegła tak samo, jak moja trasa 3 lata
temu.
W Czechach przejechaliśmy łącznie 234km.
|
trochę jak w horrorze :)
OdpowiedzUsuńTym bardziej, że pozostało wiele przedmiotów... co w polsce nie miałoby miejsca.
OdpowiedzUsuń