sobota, 14 lutego 2015

#12 Szlachetne zdrowie…




Przygotowania do podróży stały się bardzo dynamiczne
,a to za sprawą zaangażowania Damiana pomimo Jego pracy w delegacjach. Czapka z głowy! Podczas ostatniej rozmowy via Skype wspólnie stwierdziliśmy że bardzo Nas swędzą cztery litery, ale niestety jest jeszcze sporo spraw do załatwienia.


Póki co My i Nasze osiołki musimy się uzbroić w cierpliwość


Panie Janku tak trafnie Pan to ujął, że będzie jeszcze raz:

„Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz...”

Moja bardzo droga Międzynarodowa Książeczka Szczepień.
                                          
Równolegle do wielu spraw na tapecie są też szczepienia, które są rozłożone na kilka tygodni. Pani z Medycyny Tropikalnej każe sobie za te wszystkie ukłucia zapłacić ponad 600 €, a u Damiana ponad 4000 zł. Cóż za ironia, trzeba mnóstwo kasy zapłacić za przyjęcie do swojego organizmu wirusów, których będziemy chcieli w przyszłości uniknąć. Następne są ubezpieczenia, w moim przypadku ok. 300 € u Damiana ok. 140 zł. Na dokładkę tabletki przeciw malarii tylko 45 €. Na koniec pozostanie przegląd u stomatologa i przygotowanie małej apteczki podróżnej. Mamy nadzieję że na tym się już skończą przygotowania i wydatki w rozdziale zdrowia.                                                                                                                                           

Wydaliśmy już sporo pieniędzy nie przejeżdżając rowerami nawet jednego metra. Pochłonęła Nas spirala wydatków, dlatego liczymy na wsparcie potencjalnych sponsorów za co góry dziękujemy.  
    
Jacek Łukasik                                                                            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz