Od początku zakładałem, że na wyprawę do Azji pojadę sam. Wiadomo, nie każdy
może pozwolić sobie na półroczne wakacje. Poza tym, na poprzednią wyprawę,
także deklarowało się kilka osób a co, do czego doszło, pedałowałem na moim
rowerku razem z moim cieniem.
Nie mam z tym złych wspomnień, było super, ale
teraz wyprawa będzie o wiele dłuższa, cięższa oraz ciekawsza :)
Postanowiłem napisać na kilku forach rowerowych oraz podróżniczych, temat,
iż poszukuję kompana na wyprawę. I oto zgłosił się Jacek :) Po kilku rozmowach
na Skype, stwierdziliśmy, że razem zdobędziemy nieznany nam kontynent.
Poniżej krótko o Jacku oraz fotka.
Jacek Łukasik (rocznik 65)
Pochodzę ze Słupska,
aktualnie mieszkam po drugiej stronie Odry. Z wykształcenia jestem fotografem.
Wirusem
rowerowo-podróżniczym zaraziłem się w 2004r. podczas mojej pierwszej wyprawy,
której inspiracją była ciekawa książka o
tej samej tematyce. Nawet po poważnym wypadku rowerowym jeżdżę dalej, wirus to
wirus (na ten typ nie ma leków). Od tego czasu 11 razy podróżowałem to tu to
tam do 34 państw.
Damiana poznałem poprzez
jego ogłoszenie na forum podróżniczym.
Dlaczego akurat chcę
jechać do Azji bo Europa jest już dla mnie za ciasna.
Moje motto:
„Droga jest celem”
Konfucjusz


Super, że znalazłeś towarzysza do podróży - tym bardziej, że i fotografa. Poza wspaniałymi wspomnieniami, przywieziecie też ciekawą i piękną galerię. :-)
OdpowiedzUsuńDokładnie, raz że Jacek jest fotografem, to i doświadczonym podróżnikiem :) Więc wyprawa musi się udać i na pewno będzie wspaniała! :D
UsuńUsuń